flm


Portal Testy Akcesoria SIDI Vertigo

SIDI Vertigo

Motocykliści to bardzo specyficzna społeczność, z resztą sami wiecie to najlepiej. Wszyscy kochamy motocykle - to ta pasja pchnęła nas do stworzenia portalu FLM.pl. Słabość, która nadaje smaku naszemu codziennemu życiu, która jest wyjątkowa i której szczególnymi doświadczeniami lubimy się dzielić ze sobą nawzajem. To nas łączy. Dlatego też, jeżeli chcesz podzielić się swoimi przeżyciami z dwoma kółkami - zachęcamy do kontaktu z nami.

Poniżej test butów SIDI, podesłany przez naszego zaprzyjaźnionego Czytelnika.

"Chciałbym przedstawić Wam test butów motocyklowych pochodzących z dalekiego półwyspu Apenińskiego, od firmy mającej już ponad 50 letnią tradycję w tworzeniu swoich produktów, a mianowicie chodzi o SIDI model Vertigo.

Pierwszy raz z SIDI zetknąłem się przeszło 7 lat temu, gdy wujek uznał, że „dość już jazdy w kapciach czas zainwestować w porządne kamasze" i kupił buty właśnie od SIDI. Dodam, że ma je do dnia dzisiejszego i prócz lekko przytartej skóry i raz wymienianych ślizgów przy palcach „kalosza” nic im nie dolega. Buty były eksploatowane na takich motocyklach jak: Suzuki GSX-R600, Kawasaki Ninja ZX-10R, Honda Hornet, a obecnie to Suzuki GSX-R1100 chce zakończyć żywot tego sympatycznego obuwia. Mając taką rekomendację i znając styl jazdy „szalonego motocyklisty” wiedziałem, że zainwestowanie kasy w SIDI będzie dobrym interesem.

Gdy podjąłem już tą męską decyzję o ich zakupie, postanowiłem niezwłocznie udać się do sklepu, w końcu sezon tuż tuż. Ujrzawszy ten model wiedziałem, że nic innego już mnie nie interesuje! Styl tych butów pozwala założyć je do prawie każdego rodzaju motocykla zaczynając od turystyka po „golasa”, a kończąc na sporcie. Szczerze mówiąc była to miłość od pierwszego wejrzenia, w końcu nie każdy trzewik tak dobrze wygląda, a co najważniejsze, tak dobrze leży na nodze. Gdy je nareszcie założyłem nie wiedziałem, że but motocyklowy może być tak wygodny! Nic nie ciśnie, nigdzie nie uwiera, szukałem jakiś minusów ale nie znalazłem, dlatego nie zastanawiając się dłużej pomaszerowałem do kasy. Teraz czas zacząć sezon!

Buty były użytkowane od kwietnia do listopada, a ich obecny „przebieg” wynosi 9 749 km, głównie po Warszawie, ale dłuższe trasy też ich nie ominęły. Buciki jeździły ze mną prawie w każdych warunkach pogodowych, poczynając od pięknej wiosennej pogody, po sierpniowe ulewy i gradobicia, a kończąc na przymrozkach. W każdej sytuacji się sprawdziły, aczkolwiek przy upałach sięgających 30 stopni jadąc w korku było nieco gorąco. Także podczas ulewy lekko przemokły ale było w tym sporo mojej winy, gdyż nie zamknąłem na czas wentylacji. Jeśli chodzi o wygodę to nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Bywało, iż miałem je na nogach od rana do wieczora i prócz faktu, że w ciepłe dni trochę pociła się stopa to żadnego innego dyskomfortu nie odczuwałem. Stan butów po sezonie uważam za bardzo dobry, a byłby jeszcze lepszy gdybym przynajmniej raz je przepastował i w trakcie sezonu trochę o nie zadbał. Empirycznie stwierdzam, że co do jakości wykonania i użytych materiałów nie można mieć żadnych zastrzeżeń, plastiki są dobrze przymocowane i ważna rzecz - nie trzeszczą. Co do samej jazdy mogę powiedzieć, iż podróżując na mojej Hondzie Hornet rewelacyjnie się sprawują. Po pierwsze, według mnie oczywiście świetnie wyglądają i pasują do sylwetki nakeda, rewelacyjnie łącząc subtelny kształt i sportowe wzornictwo. Po drugie, bardzo dobrze usztywniają nogę, nie krępując przy tym żadnych ruchów. Po trzecie, wszystkie plastikowe części osłaniające newralgiczne miejsca buta można wymienić, gdy ulegną uszkodzeniu.

Reasumując mogę powiedzieć, iż buty SIDI Vertigo są rewelacyjnymi butami, które można założyć nie tylko śmigając na tor wyścigowy, ale również jadąc po bułki do sklepu. Mogę je również z czystym sumieniem polecić każdej osobie szukającej bardzo dobrego produktu. Dostrzegam w nich tylko jeden minus, a mianowicie chodzi o wentylację. Jest ona dość mała i przez to słabo wydajna przy niskich prędkościach, więc żeby zadziałała należy poruszać się z większą prędkością. W moim przypadku także położenie stopy ma znaczenie ale nie można mieć przecież wszystkiego. Więcej minusów nie dostrzegam, bo jak można mieć pretensje do plastikowego slidera, który lekko przytarłem z przodu buta, gdy się parę razy zahaczyło stopą o asfalt. Na pewno gorzej by było, gdyby go tam nie było.

Specyfikacja, czyli suche fakty zaczerpnięte między innymi ze strony producenta

- System TECNO VR chroniący łydkę

- nylonowa osłona piszczeli

- wnętrze wykonane z materiału przepuszczającego powietrze wzmocnionego teflonem

- absorbująca uderzenie osłona pięty wykonana z poliuretanu

- wymienne, mocowane przy pomocy śrub osłony

- solidna, nie ślizgająca się gumowa podeszwa

- wysokość cholewki około 33 cm."

 
SIDI Vertigo

Motocykliści to bardzo specyficzna społeczność, z resztą sami wiecie to najlepiej. Wszyscy kochamy motocykle - to ta pasja pchnęła nas do stworzenia portalu FLM.pl. Słabość, która nadaje smaku naszemu codziennemu życiu, która jest wyjątkowa i której szczególnymi doświadczeniami lubimy się dzielić ze sobą nawzajem. To nas łączy. Dlatego też, jeżeli chcesz podzielić się swoimi przeżyciami z dwoma kółkami - zachęcamy do kontaktu z nami.

Poniżej test butów SIDI, podesłany przez naszego zaprzyjaźnionego Czytelnika.

Więcej …
 
Kufer centralny Eyecase

Jednym ze sponsorów projektu Riding Across Europe była firma moto-akcesoria.pl i to właśnie od nich otrzymałam kufer centralny Eyecase.

Więcej …
 
Motocyklem po bezdrożach - MADHEAD

Nic nie sprawia takiej radości z jazdy, jak podróże po bezdrożach. Głównymi zaletami enduro jest funkcjonalność. Pełna dowolność wytyczanej trasy, komfort podróżowania na naszych polskich dziurawych drogach. Enduro ma przewagę w postaci łatwości powadzenia. Są to lekkie sprzęty i łatwe do nauki jazdy. Ewentualnie przewrotki kończą się na delikatnych obtarciach ciuchów a nie, jak w przypadku plastików, wymianą połowy motocykla i poskręcaniem drugiej połówki na trytki. Eksploatacja singli jest dużo łatwiejsza i tańsza, co daje możliwość w pełni zajmowaniu się sprzętem. To właśnie właściciele enduraków są najbardziej zżyci ze swymi maszynami. Nie tylko katują je w lesie, ale także spędzają wspólny czas ze swoim brudasem w warsztacie.

Więcej …
 

Kalendarz

<<  Maja 2012  >>
 P  W  Ś  C  P  S  N 
   1  2  3  4  5  6
  7  8  910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Polecamy