Marco Simoncelli nie żyje... [*]
Niebezpieczny wypadek miał miejsce w MotoGP 2011 w Malezji. Podczas drugiego okrążenia przednie koło motocykla Simoncelliego uśliznęło się, niestety motocyklista ratując się został najechany przez Colina Edwardsa w wyniku czego stracił kask. W tej samej chwili na torze pojawiła się czerwona flaga nakazując zjazd zawodnikom do alej serwisowych. Niestety w skutek obrażeń jakich doznał podczas upadku Simoncelli zmarł.


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.