flm


Portal Poradnik Prawo Motocykl - środkiem!

Motocykl - środkiem!

Temat, który nie jednemu motocykliście spędza sen z powiek. Wreszcie pojawiła się publicznie konkretna wypowiedź w sprawie wyprzedzania oraz wymijania w korkach. Wniosek jest jednoznaczny. Motocyklista, mówiąc potocznie, ma prawo przeciskać się między samochodami w korkach.

"Wielu kierowców nie zna i nie respektuje praw motocyklistów. Motocykliści nie potrzebują do wyprzedzania całego wolnego pasa (zresztą podobnie jak auta). Przeciskając się środkiem pomiędzy jadącymi autami, nie naruszają przepisów. Zgodnie z prawem "uczestnik ruchu może wyprzedać prawą stroną, jeśli porusza się w terenie zabudowanym drogą o dwóch pasach w jednym kierunku i poza miastem, jeśli jedzie drogą o trzech pasach w jednym kierunku". Ten przepis dotyczy wszystkich pojazdów. Oczywiście motocykliści powinni zachować bezpieczny odstęp, choć nie jest on określony. Tymczasem kierowcy aut przepisy obligują do zachowania metrowego odstępu podczas wyprzedzania motocykla. Dlatego kierowca, który poruszając się w ramach jednego pasa ruchu, nagle zmieni kierunek (np. omijając dziurę w asfalcie) i zderzy się z wyprzedzającym go motocyklistą, ponosi winę za zdarzanie. Jednak motocyklista, zwłaszcza jadący ze znaczną prędkością powinien mieć świadomość, że może zostać niedostrzeżony przez kierowcę samochodu. Stąd tak ważne jest wzajemne zrozumienie i ostrożność obu stron." Tłumaczy Podinspektor Krzysztof Burdak - szef sekcji ruchu drogowego krakowskiej Komendy Miejskiej Policji.

Tolerancja wśród kierowców dwóch kółek wzrasta. Swoje spostrzeżenia, co do kolejnego sezonu przedstawialiśmy już w jednym z naszych felietonów (doczytać można tutaj). Liczymy na to, że z roku na rok wzrastać będzie liczba pozytywnych i tolerancyjnych kierowców. Wystarczy odrobina współpracy a podróże staną się znacznie przyjemniejsze dla wszystkich.

 

Komentarze  

 
#8 Motór 2011-07-29 11:31
Przytoczony przepis jest niepełny, oprócz liczby pasów ma jeszcze znaczenie ich rozdzielenie, czy jest to torowisko tramwajowe czy pas zieleni czy jeszcze coś innego, dopiero wtedy możemy dyskutować o możności wyprzedzania prawą stroną.
Cytować
 
 
#7 Białas 2011-06-01 18:29
Cytuję Sloe:
przy kolizji zapewne bedzie przyczynienie sie do wypadku zarowno kierowcy samochodu jak i motocyklisty, z tym że motocyklista moze tego nie przezyc

Masz wyjaśnione wyraźnie przez Pana podinsp. iż w przypadku zajechania wina leży po stronie kierowcy auta, a nie po obu stronach.
Cytować
 
 
#6 Sloe 2011-05-03 09:20
czy to motocyklista czy samochod zawsze przy wyprzedzaniu ma zachowac szczegolna ostroznosc zatem wyprzedzajacy motocyklista musi liczyc sie z tym ze kierowca nie zobaczy go w lusterku - martwe pole, a kierowca nie moze tylko bezmyslnie omijac dziur bez zerkania w lusterko (przy kolizji zapewne bedzie przyczynienie sie do wypadku zarowno kierowcy samochodu jak i motocyklisty, z tym że motocyklista moze tego nie przezyc
Cytować
 
 
#5 mietek 2011-04-26 19:11
no i teoretycznie w takim przypadku środek z zasady powinien być wolny a motocykle mogłyby swobodnie przejeżdżać, bez problemu... a w praktyce jak jest - wszyscy wiemy
Cytować
 
 
#4 kriss 2011-04-26 12:05
Cytuję eeeeee:
... pojazd zajmuje wyznaczony pas ruchu i możne nim jechać od krawędzi do krawędzi. Nie dwa w jednym i wciskanie.

Widać tam gdzie kupowałes prawo jazdy nie powiedzieli Ci o przepisie, który mówi, że pojazd jadący prawym pasem ruchu powinien trzymać się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, a pojazd jadący lewym pasem ruchu powinien trzymać sie jak najbliżej lewej krawędzi jezdni.
Cytować
 
 
#3 Jarek 2011-04-25 14:50
"uczestnik ruchu może wyprzedać prawą stroną, jeśli porusza się w terenie zabudowanym DROGĄ o dwóch pasach w jednym kierunku i poza miastem, jeśli jedzie DROGĄ o trzech pasach w jednym kierunku"

Nie DROGĄ tylko JEZDNIĄ - różnica dla laika wydaje się niewielka, ale wystarczy przeczytać definicję dwóch powyższych w kodeksie i robi to zasadniczą różnicę i przedstawione w sposób jaki jest to napisane powyżej wypacza zupełnie znaczenie tego przepisu!
Cytować
 
 
#2 motocyklista 2011-04-23 15:37
zdaje mi się, że chodzi o przypadek kiedy motocyklista wyprzedza, więc zapewne stara się zachować bezpieczną odległość a kierowca puszki nie rozglądając się wokół siebie właśnie w tym momencie omija dziurę jednocześnie wbijając się w motocykl, na koniec twierdząc "ups nie widziałem", bo rzekomo, może jechać jak pijany od krawędzi do krawędzi swojego pasa, no wychodzi na to, że jednak nie może jechać od krawędzi do krawędzi
Cytować
 
 
#1 eeeeee 2011-04-23 08:35
Tymczasem kierowcy aut przepisy obligują do zachowania metrowego odstępu podczas wyprzedzania motocykla. Dlatego kierowca, który poruszając się w ramach jednego pasa ruchu, nagle zmieni kierunek (np. omijając dziurę w asfalcie) i zderzy się z wyprzedzającym go motocyklistą, ponosi winę za zdarzanie.

Coś się role pomyliły kto, kogo wyprzedza ??
Motocyklista wyprzedza więc pojazd wyprzedzany nie ma obowiązku zachowania co najmniej 1m odstępu.
Po drugie pojazd zajmuje wyznaczony pas ruchu i możne nim jechać od krawędzi do krawędzi. Nie dwa w jednym i wciskanie.
Cytować
 

Kalendarz

<<  Maja 2012  >>
 P  W  Ś  C  P  S  N 
   1  2  3  4  5  6
  7  8  910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Polecamy