flm


Portal Czas wolny Przewodnik motocyklowy Góry Stołowe okiem motocykla...

Góry Stołowe okiem motocykla...

Jest mnóstwo ciekawych miejsc w Polsce, które grzechem byłoby nie zwiedzić motocyklem! Przedstawiam wam kolejne magiczne zakątki naszego kraju, gdzie po prostu... warto być! Miejsca, do których nawet google.maps ma problemy z odnalezieniem drogi. A może właśnie nie powinnam mówić o tych miejscach głośno? Nie będę taka... podzielę się z Wami...

Aby nie komplikować już dość krętej sytuacji, jakkolwiek dostaniecie się do Wrocławia tam też rozpoczniemy i skończymy naszą pierwszą, lecz nie ostatnią, motocyklową przygodę z Górami Stołowymi. Choć z Wrocławia jeszcze około 100 km w dół do naszego pierwszego przystanku, to od samego startu w boczne drogi, przy  krajowej 8 czekają nas atrakcje. Na dobrą sprawę, to 8 kierujemy się tylko na wylot z Wrocławia...

Kierunek Bielawa

Pierwszy etap to 45 km drogą krajową nr 35 do Świdnicy. Do pokonania spokojny kawałek drogi. W oddali wyłaniające się pierwsze górskie widoki, wstępnie zaspokoją potrzebę czucia górskiego klimatu. A to dopiero początek... Główna atrakcja tego odcinka czeka nas za Świdnicą. Pierwszy cel to Lubachów a dokładnie tama nad jeziorem Bystrzyckim. Motocyklistów już sam dojazd przyprawi o dreszcze. Na tamę prowadzi krętą malowniczą drogą wzdłuż jeziora Bystrzyckiego. Trzeba uważać, bo skupienie nad składaniem się w zakręty, odwracają widoki przypominające kadry z „Władcy Pierścieni”. Wysoka na 44 metry i długa na 230 metrów kamienna konstrukcja z 1917 roku miała służyć ochronie przed licznymi powodziami. Widok na okolicę z wysokości ponad 15 pięter robi wrażenie. Mało jest takich miejsc. Więcej o atrakcjach, historii i znaczeniu tamy można doczytać TUTAJ.

Z Lubachowa lokalnymi drogami przez okoliczne wioski, lekko naokoło, kierujemy się do Bielawy. Ile dokładnie kilometrów do przejechania? Którędy dokładnie? Nie pytajcie. Proponuję odpowiednio wcześniej zatankować do pełna, wyrzucić GPS a wyciągnąć mapę. W górach jeździ się inaczej. Zgubiliście się? Nie bójcie się spytać o drogę. Zdziwicie się, gdy staruszka góralka wytłumaczy wam trasę, z każdym szczegółem, przy okazji opowiadając miejscowe legendy. Będąc tu, nie będziemy dokładnie liczyć przejechanych kilometrów. Nie raz będziecie mieć wrażenie, że przejeżdżaliście tym miejscem innym razem wydawać wam się będzie, że jesteście tu po raz pierwszy, a okaże się, że już tędy jechaliście.

Cel - Bielawa - położna u podnóża Gór Sowich, uraczy nas zalewem, gdzie odpocznie strudzony wędrowiec. Ale to nie wszystko! Bielawa jest stolicą Stunterów. To tutaj, co roku, odbywa się wielka impreza „Bielawa Moto Show”, jeśli dobrze zaplanujecie wyjazd można zostać na dłużej i podziwiać umiejętności czołowych stunterów w krajobrazie Gór Sowich. Przekonacie się, że nawet najlepszy film w jakości HD, czy zdjęcia nagminnie obrabiane w photoshopie, nie zastąpią takiego widoku na żywo.

Kierunek Koniec Świata

Miastowi rzekliby: „że co? że zasięgu nie ma? Sklepu nie ma?!”. Ci jeszcze bardziej nerwowi  że im psy dupami szczekają, ptactwo ma swoje rondo a Internet zawraca. Innymi słowy KONIEC ŚWIATA! Owszem dokładnie w takie miejsce się wybieramy. To nic, że do najbliższego sklepu w najlepszym przypadku 3 km piechotą. A żeby trafić do bankomatu, trzeba udać się 919 metrów wzwyż  na szczyt Szczelińca Wielkiego... Kto był wie o czym mówię, kto nie był przekona się : ) Tutaj  życie toczy się inaczej. Jeśli dotarliście do tego punku trasy, oznacza, że chcecie odwiedzić Pasterkę. Jeśli jeszcze macie opory... zwyczajnie poddajcie się. Zaryzykujcie nocleg, tuż przy granicy z Czechami, w samym sercu Gór Stołowych, na najbardziej pozytywnym Końcu Świata - Pasterce. Niech się dzieje co chce.

Do samej Pasterki przedstawię Wam trasę okiem motocykla. Z Bielawy jedyna słuszna droga dla motocyklistów chorujących na winkle wiedzie przez Nową Rudę oraz Radków. Do pokonania mamy 52 km winklów oraz Góry Sowie. Swój przystanek będziemy mieli w samym centrum Parku Narodowego Gór Stołowych. Trasa jest bardzo prosta, a w zasadzie... bardzo kręta. Zwyczajnie... jechać, jechać, jechać! Co jeszcze? Trenować, trenować, trenować! Składanie w winkle i cieszyć oko górskimi widokami. Zmęczeni? Kawka w Nowej Rudzie. Brukowany ryneczek, starówka i górski klimat pozwolą odpocząć i zregenerować siły do dalszej podróży. Z Nowej Rudy pozostanie nam 30 km na Pasterkę. Ale nie łudźcie się, że ten odcinek pokonacie niczym autostradę, krajówkę, czy nawet miastowy dojazd do pracy... Jadąc z Radkowa nie zapomnijcie odbić w prawo przed samym Karłowem. Będzie drogowskaz na Pasterkę. Ostatnie 3 km są ciężkie do pokonania, wąska, kręta i dziurawa droga.. Ale w końcu jedziemy na „Koniec Świata”! Kierujcie się na Zieloną chatkę na wzgórzu – Schronisko Pasterka.

Zmęczonych podróżników uraczy pyszne czeskie piwo Opat, ale po takim relaksie nie ma szans na dalszą podróż. Pod schroniskiem można bezpiecznie zostawić motocykle. O atrakcjach, sposobie spędzania wolnego czasu oraz okolicznych możliwościach związanych z  pieszymi wędrówkami po górach a także zakręconych i pozytywnych ludziach, jakich można tam spotkać, najlepiej przeczytać na stronie schroniska facebooku. Tymczasem zastanówcie się, czy śniadanie zjecie w Schronisku Pasterka, czy może 300 m niżej na Szczelince, a może 919 m wyżej, na szczycie Szczelinca Wielkiego? Którekolwiek miejsce wybierzecie, na pewno nie będziecie żałować nocki spędzonej w tych rejonach...

Przez Błędne Skały i Kudowę-Zdrój do Wrocławia

Z Pasterki do Kudowy-Zdrój mamy do pokonania 16 km. Powiem krótko. Nie bez przyczyny trasa nosi nazwę „Dolina Stu Zakrętów”. Po poprzedniej trasie powinniście wiedzieć, co robić w winklach. Nie rozpędzajcie się jednak za bardzo, bo zaraz za Karłowem czeka nas przystanek i wspinaczka w Błędne Skały. Niektórych może odstraszyć, że jest to najbardziej turystyczne miejsce w Górach Stołowych. Jednak będąc w tych okolicach warto zmobilizować się i wejść na szczyt i dosłownie... pobłądzić w skałach... Widok z góry zrekompensuje wszystkie "ale". Zmęczeni? Wytrzymajcie jeszcze 11 km winkli a w Kudowie wpadniecie wprost na Park Zdrojowy. Można uraczyć oko pięknymi widokami i zregenerować siły pijąc wodę wprost ze źródła a także odwiedzić pijalnię wód.

Tym razem kierujemy się z powrotem do Wrocławia, ale zapamiętajcie to miejsce, bo w kolejnych częściach przewodnika stąd ruszymy do Czech...

Trasy powrotne do wyboru mamy dwie. Wersja prostsza, czyli wpadamy na krajową 8 i lecimy 122 km prosto do Wrocławia. Dla tych, którzy bardziej niż atrakcje turystyczne cenią sobie ciekawą drogę polecam cofnąć się aż do Radkowa i tutaj odbić w stronę Wambierzyc i Polanicę-Zdrój. Cóż dużo mówić? Tej drogi nie znajdziecie na google.maps, pewnie i nie jeden GPS się zgubi, dlatego warto kolejny raz rozstać się z tym sprzętem i jechać 20 km przed siebie następną ciekawą trasą pełną winkli, zapierających dech widoków i górskiego klimatu... W Polanicy-Zdroju odbijamy w lewo na krajową 8. Tu możemy spotkać się z ekipą, która nie zdecydowała się na ostatnią porcję winkli. Przed nami jeszcze Kłodzko, Bardo, Ząbkowice Śląskie, odbijając kilka kilometrów w lewo Srebrna Góra i fort, gdzie co roku odbywa się Potworny Zlot Motocyklowy.

Na finishu...

Do Wrocławia wpadamy krajową 8. Po drodze, ostatni najbardziej motocyklowy przystanek, salon moto-akcesoria.pl. Warto zajrzeć. Możemy tam odpocząć, wypić kawkę z motocyklistami, podzielić się wrażeniami a przede wszystkim zakupić części, jeśli zajdzie taka potrzeba. Podczas górskich wypadów przygód nie brakuje, dobrze wiedzieć, gdzie można szukać pomocy. Odpoczęli? Kierujcie się do centrum. Jeśli nie wiecie którędy jechać, pracownicy moto-akcesoria.pl zawsze chętnie wskażą drogę. Dojechaliście... tutaj się rozstajemy. A dokładnie na rynku głównym. Starówka sama w sobie ma niesamowity urok oraz jest żywą częścią historii, choć akurat o tym każdy wie! Ale, już nie każdy wie, że tam, na tym samym starym rynku, wieczorową porą, spotkać można artystów ulicznych. Jednym z nich jest Jurczysław, którego miałam okazję poznać. Przy odrobinie szczęścia traficie na jago fireshow...

Szerokości!

Projekt powstaje przy współpracy FLM.PL, motocyklistów sklepu moto-akcesoria.pl oraz dealerów motocyklowych. Chętnych zapraszamy do współtworzenia projektu! Znasz ciekawe miejsca? Podziel się z nami trasami, które warto zwiedzić motocyklem. Piszcie na adres redakcji: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Korzystałeś z naszego przewodnika? Podziel się z nami swoimi wrażeniami z podróży! Piszcie na adres redakcji: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Komentarze  

 
#5 bogdan 2011-07-23 05:49
Ależ malownicze widoki ,że tak powiem :piękna nasza Polska cała...
Cytować
 
 
#4 Dominika 2011-07-15 08:59
ale Wam zazdroszczę, naprawdę :D
Cytować
 
 
#3 spaw 2011-07-14 20:48
byłem w tym miejscu rok temu, niestety wówczas jeszcze nie miałem moto... w tym samym miejscu noclegowym :) trzeba powtórzyć na moto :)
Cytować
 
 
#2 szwaga 2011-07-14 18:28
no Frycia - z tej strony Cię nie znałem - no a opis - przecież to są dokładnie moje tereny, ale jak przeczytałem Twój przewodnik to aż znowu chce się wyjechać w te niby znajome trasy......
Cytować
 
 
#1 ziomal 2011-07-14 15:53
Tylko pogratulować i udać się w drogę .
Cytować
 

Kalendarz

<<  Maja 2012  >>
 P  W  Ś  C  P  S  N 
   1  2  3  4  5  6
  7  8  910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Polecamy