Przed nami kolejna godna uwagi trasa po województwie zachodniopomorskim. (Pierwsza propozycja – Szczecin – Międzyzdroje tutaj). Przede wszystkim wybierając się w sam środek województwa zachodniopomorskiego, grzechem byłoby ominąć malownicze rejony Pojezierza Drawskiego. Z cyklu podróże z FLM.PL przedstawiamy trasę Czaplinek – Połczyn Zdrój – Kołobrzeg. Rewelacyjna trasa na motocyklowy wypad a przede wszystkim alternatywa droga dojazdowa z środkowej Polski nad morze.
Nie sposób opisać wszystkie zakątki tego przepięknego rejonu. Lasy, malownicze wioski, niezliczona ilość jezior, mało ruchliwe drogi a co przede wszystkim – winkle i świeży asfalt! Naszą trasę rozpoczynamy w Czaplinku i kierujemy się nad morze – a dokładnie o Kołobrzegu. Mamy dwie interesujące drogi.
Czaplinek – Połczyn Zdrój
Nie ważne z której strony zawitacie do Czaplinka. Czy będzie to od Wałcza, czy od Mirosławca (o tych rejonach w kolejnych częściach naszego przewodnika). Kierujemy się drogą nr 163 wprost przez środek Drawskiego Parku Krajobrazowego do Połczyna-Zdroju. A jest co podziwiać! 21 kilometrowa trasa iście górskich winkli otoczona jeziorami oraz wzniesieniami. Po drodze warto zatrzymać się w Starym Drawsku. Tam znajdują się ruiny zamku Darhim. Jest, co zwiedzać. Warto też zaznaczyć, że motocykliści są tam mile widziani. Trasę polecam zjechać co najmniej 3 razy. Pierwszy – dla zapoznania, drugi, żeby polatać po winklach, trzeci... by wreszcie podziwiać piękne widoki. Po drodze mijamy skrzyżowanie ze świeżo wybudowaną drogą – prowadzącą do Drawska Pomorskiego. Jednak my, w tej podróży kierujemy się do Połczyna-Zdrój. Urocze miasteczko uzdrowiskowe, kojarzące się z malowniczymi górskimi miejscowościami. Warto zawitać do Parku Zdrojowego oraz spróbować źródlanej wody – Połczynianki.
Przed nami kolejny etap podróży. Aby dostać się z Połczyna do Kołobrzegu mamy dwie ciekawe trasy.
Trasa 1 (wersja krótsza) Połczyn-Zdrój – Kołobrzeg
Do pokonania mamy 67 km. Z Połczyna kierujemy się drogą numer 166, która doprowadzi nas nad samo morze. Będziemy mijać Białogard, Karlino i Dygowo. Kolejny odcinek obfitujący w długie proste i ciekawe winkle. Na dłużej warto zatrzymać się w Karlinie. Urocze miasteczko, w którym również atrakcji nie brakuje. Szczególnie warto odwiedzić. Szachulcowy spichlerz (k. XIX w.), Młyn wodny (k. XVIII w.), Przyziemia zamku biskupiego (XV w.), Gotycki kościół św. Michała Archanioła (XV/XVI w.). W Karlinie jest też przystań kajakowa. Tutaj organizowane są spływy indywidualne oraz grupowe wzdłuż Parsęty. Chętni wrażeń mogą nawet w tym miejscu zostawić swoje maszyny i resztę drogi do Kołobrzegu pokonać rzeką. Przystań w Karlinie jest kolejnym miejscem przyjaznym motocyklistom! Po krótkim przystanku w Karlinie wracamy na naszą trasę 166. Przed nami ostatni odcinek 28 km. W tych okolicach mijać będziemy największą elektrownie wiatrową na Pomorzu Zachodnim. Hektary pola mieszczące 100 wiatraków. Jest na czym zawiesić oko. Spokojnym tempem możemy doturlać się do Kołobrzegu, albo pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i okręcić manetkę (oczywiście, nie łamiąc przepisów ruchu drogowego).
Trasa 2 (wersja dłuższa) Połczyn-Zdrój – Tychowo – Koszalin – Kołobrzeg
W tym odcinku do pokonania mamy 101 km. Jest to alternatywa dla tych, którzy mają ochotę zawitać do Koszalina i pozwiedzać okoliczne atrakcje.
A wbrew pozorom takich, tu nie brakuje. Chociażby Katedra Gotycka z 1333 roku, Domek Kata, czy Pałac Młynarzy – Muzeum Regionalne. Warto też zapoznać się z historią Koszalina. Miasto ma swój urok. Z Koszalina kierujemy się na krajową 11. Przed nami ostatnie 45 km podróży na wybrzeże. Mniej więcej w połowie drogi – w Tymieniu mijać będziemy jedną z największych elektrowni wiatrowych w tej okolicy. (Do niedawna największą). Choć z perspektywy motocykla sama gondola wydaje się być nie wiele większą od pudełka zapałek, to w rzeczywistości jej wielkość można porównać do autobusu.Trzeba przyznać, że bliskość oraz ogrom jednego wiatraka robi wrażenie. 100 metrów wysokości oraz skrzydła o długości 40 metrów.
Po drodze mijać będziemy jeszcze dwie dość znane miejscowości nadmorskie. Ustronie Morskie oraz Sianożęty. W Ustroniu polecam udać się do portu rybackiego i skosztować świeżej bałtyckiej ryby wprost z kutra lub świeżo wędzonej z pieca. W żadnym innym miejscu w Polsce nie znajdziemy tak przygotowanej ryby!
U celu
Bez względu na to, którą wersję trasy wybierzemy w Kołobrzegu obieramy ster w kierunku portu. Jesteśmy u celu. Tutaj się rozstajemy. Zapamiętajcie to miejsce, bo w kolejnych podróżach, będziemy startować właśnie stąd. O atrakcjach Kołobrzegu chyba nie ma sensu się rozpisywać. Chociaż? Stare Miasto, Katedra, Amfiteatr, molo, latarnia. Ciekawych miejsc nie brakuje. Tymczasem polecam zostawić motocykl w porcie i po prostu udać się na plaże...
Szerokości!
Projekt powstaje przy współpracy FLM.PL, motocyklistów oraz dealerów motocyklowych. Chętnych zapraszamy do współtworzenia projektu! Znasz ciekawe miejsca? Podziel się z nami trasami, które warto zwiedzić motocyklem. Piszcie na adres redakcji: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.